Z kart pamiętnika Pani Henryki – uczestniczki Klubu Seniora „Po drugiej stronie tęczy” w Łapach.

„Udało się! Z zasiedziałych w domach babć i dziadków można wykrzesać talenty, dać radość samorealizacji”.

„…56 lat nie widzieliśmy się, a Klub Seniora pozwolił nam się spotkać”.

Część I.

W naszym małym miasteczku Łapy żyje dość duża grupa emerytów i rencistów, ludzi w wieku poprodukcyjnym. Ludzie Ci najczęściej są samotni, nie mają zajęcia, nie mają gdzie się spotkać i rozstrzygać swoich problemów. W Łapach zostały zamknięte dwa duże zakłady: Cukrownia Łapy i Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego – pracownicy stali się bezrobotnymi. W związku z tym ludzie młodzi są zmuszeni w poszukiwaniu pracy przemieszczać się do innych miast, jak również za granicę. A my starsi ludzie musimy tu dotrwać do końca.

Dowiedziałam się od koleżanki o powstaniu Klubu Seniora o pięknej nazwie „ Po drugiej stronie tęczy” z czego bardzo ucieszyłam się i zostałam przyjęta do wspólnego spędzania czasu. Dotąd przebywałam w domu, zajęciem były robótki ręczne, czy siedzenie w fotelu przed telewizorem, gdyż wnuczki urosły i poszły do przedszkola, szkoły. Byłam potrzebna dzieciom do pilnowania wnuków tylko w razie ich choroby.

W Klubie Seniora jest 40 osób, podzielone na dwie grupy po 20 osób, które spotykają się, spędzają czas pozytywnie, poznają się nawzajem, dzielą się wspomnieniami itp. Prowadzą Klub seniora miłe Panie Kasia i Maryla, które pomagają nam bardzo serdecznie i z uśmiechem, szacunkiem i cierpliwością do każdego z nas. Wspólnie planujemy i organizujemy spotkania, wyjazdy, wieczorki i inne uroczystości.

Nasze pierwsze spotkanie to było ognisko integracyjne. A więc grupa wolontariuszy – młodzież ze szkół średnich przygotowała ognisko, podała kiełbaski na kiju, herbatkę, ciastka, śpiewała, tańczyła z nami wokół ogniska przy melodii z płyt CD. Zapoznaliśmy się nawzajem bliżej niż tylko z widzenia na ulicy. Jesteśmy już koleżankami i kolegami, zaproponowaliśmy mówić sobie po imieniu, co bardziej przybliża ludzi i otwiera na zwierzenia.

Spotkania z psychologiem – Anią pozwoliły poznać bardziej moją psychikę – jaka jestem, czy mogę zmienić się, jakie mam trudności, przekonania, co jest dobre, a co złe w moim zachowaniu, myśleniu pozytywnie, kontakty z rodziną, dziećmi, wnuczkami. Poznałam „Postawy serca” jak cierpliwość, akceptacja ludzi jakimi są, współczucie, nieocenianie ludzi. Myślę, że szkolenie psychologa nam wszystkim otworzyło oczy i serca na koleżanki i kolegów z grupy i innych ludzi.

Chciałam zaznaczyć, że zauważyłam ożywienie w nas, gdyż na spotkaniu staramy się ubrać elegancko, przychodzić z humorem, darować uśmiech i dobre słowo innym, wychodzimy ze swoich mieszkań, nie jesteśmy samotni, przy herbatce pocieszamy się nawzajem.

Spotkanie z komputerem prowadził Marcin. Dużo z nas nie miało kontaktu z komputerem, więc bardzo mozolnie to nam wychodziło. Nie wiedziałam czy dobrze kliknę, czy trafię czy uda się. Nauczyliśmy się podstawowych czynności wchodzenia w programy, nawet założyłyśmy skrzynkę emeilową, z której mogę pisać i otrzymywać wiadomości, korespondować z dziećmi i wnukami. Komputer to jest nowość, z którą niewiele z nas spotkało się w pracy, a w Klubie Seniora zostaliśmy wprowadzeni w XXI wiek, co do techniki porozumiewania się z drugim człowiekiem, jak też czerpania wszechstronnej wiedzy. Na spotkania często przychodzą wolontariusze – uczą obsługi komputera i robią zdjęcia, które będą tworzyły wystawę.

Spotkania z Anią dotyczyły wolontariatu – form angażowania się wolontariuszy: pomocy ludziom potrzebującym opieki w codziennych czynnościach domowych, jak zakupy, sprzątanie, zaprowadzenie do lekarza, na spacer, poczytania, porozmawiania, podania herbatki, pomoc w przedszkolu, pójścia z grupą na spacer, przeczytania bajki, wiersza, pomoc w szkole w świetlicy przy odrabianiu lekcji, przekazania tradycji, regionalnych obyczajów, bycie autorytetem. Chcieliśmy się spełnić jako wolontariusze, więc Ania zorganizowała odwiedzenie chorych w szpitalu. Na oddziale wewnętrznym i chirurgicznym rozmawialiśmy z chorymi, cierpiącymi. Są tacy, których nikt nie odwiedza – może nasz uśmiech na chwilę powstrzymał ich ból. Teraz realizujemy się jako wolontariusze.

Henryka Ł.

Ciąg dalszy nastąpi….

 

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łapach wdraża model Organizowania Społeczności Lokalnej od 2012 r. Pracownicy ośrodka uczestniczyli w fazie pilotażowej projektu „Tworzenie i rozwijanie standardów usług pomocy i integracji społecznej” Okres realizacji projektu 01.03.2009 – 31.12.2014 r.